Jędrzej Giertych, dziadek Romana, wziął udział jako ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej, a po ukończeniu studiów prawniczych na UW rozpoczął pracę w MSZ, skąd został usunięty w 1932 roku przez nowego ministra płk. Józefa Becka. W tym samym roku został sekretarzem generalnym Obozu Wielkiej Polski, blisko współpracując z Romanem Dmowskim. W połowie lat 30. wszedł w skład najwyższych władz Stronnictwa Narodowego. Jednocześnie stał się czołowym publicystą obozu narodowego, publikując w „Kurierze Warszawskim”, „Gazecie Warszawskiej” i „Myśli Narodowej”. 

W trakcie wojny 1939 roku dostał się do niewoli, w której przebywał do 1945 roku. Po wojnie zamieszkał w Anglii, biorąc czynny udział w emigracyjnym życiu politycznym w Stronnictwie Narodowym, a po usunięciu go – za propagowanie porozumienia z Kremlem - ze stronnictwa w 1961 roku, skoncentrował się na pisarstwie – w sumie oblikował 30 książek.
 
Jak podaje Maciej Giertych w biogramie swojego ojca „jednym z głównych tematów działalności pisarskiej Giertycha, była walka o prawdę historyczną”.
 
Jędrzej Giertych nie zgadzał się z opinią historyków o wybitnej roli zarówno Piłsudskiego jak i Dmowskiego w odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Był przekonany, iż odbudowa państwa polskiego była wynikiem jedynie polityki prowadzonej przez Dmowskiego. Jego zdaniem Piłsudski nie miał w tym dziele żadnego udziału, a jego polityka była podporządkowana siłom wrogim Polsce – Niemcom, Anglii, a przede wszystkim masonerii.
Swoją działalnością rzekomo sterowaną przez obce wpływy o mało nie doprowadził – zdaniem Giertycha – do unicestwienia odradzającej się Polski. Przejawem tym działań miało być - jego zdaniem – próba wywołania antyrosyjskiego powstania w 1914 roku, wyłączenie Rosji z wojny na wiosnę 1917 roku oraz rzekomy pakt Kessler-Piłsudski z listopada 1918 roku, mający nadać odbudowującej się Polsce status sojusznika pokonanych Niemiec.
 
Giertych uważał, że należy gromadzić i ogłaszać materiały historyczne, które rzucają pełne światło na rolę dziejową Dmowskiego i Piłsudskiego. Temat ten podjął już w „Tragizmie losów Polski”, a rozwinął w monografiach powojennych, takich jak: „Rola dziejowa Dmowskiego” (1968), „Józef Piłsudski 1914-1919 (t. 1-3, 1979-1990), „Pół wieku polityki polskiej: uwagi o polityce Dmowskiego i polityce polskiej lat 1919-1939 (1947), „O Piłsudskim” (1987). Szczególnie wymowna jest ostatnia praca, w której autor zatytułował poszczególne rozdziały – „Wykonawca planów niemieckich”, „Niszczyciel wojska polskiego”, „Istotny sprawca zabójstwa prezydenta Narutowicza”, „Niszczyciel systemu wersalskiego”, „Sprawca katastrofy wrześniowej”, „Burzyciel życia polskiego”, „Głosiciel kłamstwa”.
 
Najwięcej miejsca poświęcił Giertych ujawnieniu związków Piłsudskiego i jego obozu z masonerią. Jak napisał w biografii Marszałka: „rządy Piłsudskiego w Polsce i także rządy jego następców, to były rządy masońskie. Bez dania sobie sprawy z tego faktu, cała polityka Piłsudskiego i cała jego rolą nie da się zrozumieć. Akcja polityczna Piłsudskiego w latach pierwszej wojny światowej, której istotą była próba ponownego związania losów Polski z Prusami względnie z Rzeszą Niemiecką, a także z Anglią, a następnie było objęcie przez niego w odbudowanej Polsce władzy dyktatorskiej – to był wyraz dążenia obozu masońskiego w świecie do zapanowania nad Polską i do pokierowania jej losami w sposób zgodny z celami tego obozu”.
 
Wedle autora istniała uderzająca analogia między wpływem masonerii na dzieje Polski w XVIII i XX wieku. Tak jak w XVIII wieku masoneria związała politykę Polski z Prusami, czego rezultatem były rozbiory, tak w wieku XX Piłsudski próbował oprzeć swą politykę o Rzeszę Niemiecką. Następnie taki sam błąd został popełniony przez obóz sanacyjny, czego rezultatem było osamotnienie Polski w czasie wojny 1939 roku. Te wszystkie błędne posunięcia były wedle Giertycha wynikiem działania masonerii. Świadczy o tym obecność prominentnych polityków obozu belwederskiego (Narutowicza, Bartla, Świtalskiego, Sławka) w lożach masońskich.
 
Zdaniem Giertycha Piłsudskiemu zależało na powstaniu i rozszerzeniu wpływów masonerii w Polsce, gdyż sam był masonem lub należał do jej zwolenników. Miała o tym świadczyć relacja pamiętnikarska komisarza spraw zagranicznych ZSRS Maksyma Litwinowa, w której mowa o raporcie szefa NKWD Henryka Jagody, stwierdzający przynależność Piłsudskiego do 30 stopnia Rycerzy Kadosz. Niezwykle wiarygodne to źródło!
 
Obóz belwederski, szczególnie po 1930 roku, z dużą podejrzliwością traktował masonerię, która nie aprobowała autorytarnych metod rządzenia krajem. Aleksandra Piłsudska przytacza słowa męża: „Zakładajcie sobie towarzystwa wzajemnej adoracji i popierania siebie wzajemnie. Ale nie należcie do międzynarodowych i takich, byście potem nie osłaniali złodziejów, dlatego tylko, że dostali się do waszego towarzystwa”. Piłsudski doprowadził także do wydania rozkazu zakazującego oficerom przynależności do lóż.
 
Giertych wiedział jednak lepiej i uważał, iż cała działalność Marszałka była wynikiem wpływu lóż i przejawem masońskich spisków przeciw Polsce. Na kształtowanie się obozu belwederskiego wywarły wpływ prądy słowianofilskie i ukrainofilskie, których wyrazem była Loża Słowian Zjednoczonych w Kijowie. Jego program federacyjny miał się narodzić się w tym odłamie wolnomularstwa i uniemożliwić powstanie silnej i niezależnej Polski. Jego strategia odzyskania niepodległości była wedle Giertycha rezultatem obcej inspiracji, tak jak wyprawa do Japonii i działalność w latach 1905-1907.
 
Powołując się na pamiętniki hrabiego Harry’ego Kesslera, Giertych uważał, iż masoneria wywarła zakulisowy wpływ na rzekome porozumienie Kessler-Piłsudski, na mocy którego w zamian za uwolnienie Komendanta z wiezienia w Magdeburgu i obdarzenia go władzą w Polsce, Piłsudski miał zrzec się ziem zaboru pruskiego na korzyć Berlina. W rzeczywistości Kessler wspomina, iż przywiózł Piłsudskiemu propozycję „zredagowaną przez gen. Hoffmana (szefa sztabu naczelnego dowództwa frontu wschodniego) zwolnienia Piłsudskiego z więzienia o ile pisemnie zadeklaruje i przyrzecze pod słowem honoru, że nic nie przedsięweźmie przeciwko Niemcom”.Gdy Kessler poruszył temat granic, uznając że pozostanie Gdańska i Śląska jest niezbędne dla Niemiec, Komendant powiedział „non possumus: trzymacie mnie w więzieniu, nie możecie mi stawiać żadnych warunków. Co do granic Polska przyjmie na pewno wszystkie <Geschanke> (dary). Na tym rozmowa się skończyła”. Wedle innej relacji Piłsudski oświadczył również, że w „ciągu kilku miesięcy może stworzyć armię zdolną doi zdławienia niebezpieczeństwa rewolucji. Odmówił natomiast złożenia deklaracji pisemnej”.
 
Tak więc przytoczone powyżej relacje zaprzeczają tezie Giertycha o proniemieckiej i promasońskiej polityce Piłsudskiego w pierwszych miesiącach rządów w Polsce. 
 
Giertych obarczał również Marszałka winą za śmierć prezydenta Gabriela Narutowicza, gdyż piłsudczycy rzekomo przygotowywali zamach mający na celu obalenie nowo wybranego sejmu „co miało być połączone z fizycznym wymordowaniem kierowniczej elity niemiłego mu politycznego obozu, a czego podstawowym elementem i koniecznym pretekstem było zamordowanie prezydenta Narutowicza przez <endeka>, zarazem byłego urzędnika oddziału II Sztabu, działającego, jak się to zdają się wskazywać liczne poszlaki, z potajemnego poduszczenia bynajmniej nie <endeków>, lecz Piłsudskiego, a w każdym razie piłsudczyków”.Zabójstwo Narutowicza było więc wedle absurdalnej tezy Giertycha „wynikiem perfidnej prowokacji, zwróconej przeciwko obozowi narodowemu, która była dziełem obozu piłsudczykowskiego, a zapewne i osobiście samego Piłsudskiego”.
Po zabójstwie prezydenta miało dojść do kilkudniowego chaosu i anarchii, a w celu przywrócenia porządku Marszałek ogłosiłby się dyktatorem. Dodatkowo Giertych powołując się na Ludwika Hassa twierdzi, że Niewiadomski był masonem – tak więc morderstwo prezydenta było wynikiem spisku masońsko-piłsudczykowskiego. Gdyby jednak teza „historyka” Giertycha była prawdziwa, agentami Piłsudskiego byliby również wszyscy endeccy dziennikarze ze Stanisławem Strońskim zajadle atakujący Narutowicza w grudniu 1922 roku.  
 
Oczywiście wedle Giertycha zamach majowy został zrealizowany na rozkaz angielskich masonów, którzy zamierzali unicestwić Polskę. Zdaniem autora autorytarny system rządów sanacji dawał masonerii antypolskie argumenty. Niestabilne państwo polskie z niedemokratycznym rządem mogłoby sprawić, że demokratyczny świat zacząłby wątpić w celowość istnienia takiego państwa. Piłsudski był więc wedle tej absurdalnej tezy zwykłym narzędziem w rękach masonów, dążących do podporządkowania Polski światowej masońskiej polityce.
 
Giertych uważał Piłsudskiego za winnego katastrofy wrześniowej. W 1987 roku w pracy „O Piłsudskim” utrzymywał: „ Siły wrogie Polsce wcale nie zrezygnowały z całkowitego unicestwienia Polski i z poddania jej nowemu rozbiorowi. (…) Piłsudski był jako człowiek i jest dziś jako hasło narzędziem do zniszczenia Polski i do urzeczywistnienia programu wrogów Polski”.
 
Niezależnie od wyznawanych poglądów, duży wpływ na tę antypiłsudczykowską obsesję Giertycha miała wspomniana utrata w 1932 roku etatu urzędniczego w MSZ, ostentacyjna antyniemieckość oraz deklarowana skrajna prorosyjskość.
 
Cdn