Blog
Historia magistra vitae est
Godziemba
155 obserwujących 820 notek 803171 odsłon
Godziemba, 14 czerwca 2017 r.

"Horyzonty" pod kontrolą (2)

524 41 1 A A A

Do końca swego istnienia „Horyzonty” pozostawały pod kontrolą warszawskiej bezpieki.

 

Po ustaleniu warunków współpracy z komunistycznych wywiadem, redaktor „Horyzontów” otrzymywał około 1200 dolarów rocznej dotacji na pismo. Wystąpił też z propozycją „uatrakcyjnienia” miesięcznika, poprzez poprawę druku, wzbogacenie treści oraz rozbudowanie kolportażu. W zamian za zwiększenie dotacji dla pisma, peerelowski wywiad oczekiwał zwiększenia liczby artykułów o „pozytywnej” treści oraz przyjmowania zleceń, co do charakteru i tematyki niektórych tekstów.

 

Biorąc pieniądze od warszawskiej bezpieki jednocześnie deklarował, iż redakcja odrzuca „utartą na emigracji praktykę subsydiów bez względu na źródła”, a „żyjąc wyłącznie z wpływów za prenumeraty i za rozprzedane egzemplarze, „Horyzonty” mimo skromnej szaty zewnętrznej i karłowatego budżetu zdobyły powodzenie właśnie dzięki swej niezależności”.

 

Nieustannie promując polsko-rosyjskie partnerstwo redakcja pisma odwoływała się do tysiącletnich doświadczeń dziejów Polski, polskiej racji stanu, narodowego nurtu i dorobku pokoleń, wskazując równocześnie na realizm i pragmatyzm działania. Wychodząc z założenia, iż tylko Rosja jest naturalnym sprzymierzeńcem Polski, Olszewski uważał, iż nagrodą za lojalną współpracę miała być zgoda Kremla na stopniową finlandyzację Polski.

 

W grudniu 1959 roku redakcja ogłosiła list otwarty do Chruszczowa, w którym jednoznacznie stwierdziła, iż „miejsce Polski w sposób naturalny i nieunikniony jest w obozie przyjaciół i sojuszników Rosji, a nie w obozie jej wrogów”. Spoiwem obu narodów miało być zagrożenie niemieckie. Rosja w tym aliansie miała być gwarantem „obrony przed zakusami niemieckiego imperializmu”, a Polska nie tylko „cenną sojuszniczką”, ale mogła także odegrać „wybitną rolę jako współorganizatorka Europy w duchu dla Rosji pożądanym”.

 

Jednocześnie redakcja „Horyzontów” wskazywała, iż to „nie system komunistyczny, istniejący w Polsce, gwarantuje pozostawanie Polski trwale w obozie przyjaciół Rosji, ale przeciwnie, to ideologia komunistyczna, siłą Polsce narzucona, kompromituje swoją niepopularnością w narodzie polskim ideę współpracy z Rosją w oczach szerokich mas polskiego narodu i na dalszą metę nie tylko nie służy sprawie polsko-rosyjskiej współpracy, lecz przeciwnie – współpracę tę utrudnia”.

 

Formując ten pogląd Olszewski nie uwzględniał podstawowego faktu, iż dla włodarzy Związku Sowieckiego polscy komuniści zawsze pozostawali pewniejszym i wiarygodniejszym gwarantem utrzymania nad Wisłą sowieckiej dominacji.

 

Przeciw poglądom redakcji wystąpił na łamach „Myśli Polskiej” wybitny publicysta narodowy Wojciech Wasiutyński, słusznie wskazując, iż „być sojusznikiem Rosji to dziś nie może nic innego znaczyć, jak być sojusznikiem światowego komunizmu, pracować dla zwycięstwa komunizmu w świecie. (…) Tak długo, jak Rosja jest komunistyczna i chce komunizować Polskę, tak długo miejsce Polski jest po stronie przeciwników bloku komunistycznego, a więc i Rosji Sowieckiej”.

 

Jednocześnie kpiąc z kawiarnianych pomysłów Olszewskiego podkreślał, iż Moskwa nie zmieni swej polityki wobec Warszawy pod wpływem prasowych artykułów, a jedynie w wyniku zdecydowanej presji Stanów Zjednoczonych. Podważał też prawo redakcji „Horyzontów” odwoływania się do myśli Dmowskiego, przypominając, iż „jego droga wiodła do Wersalu. Dziś próbuje się odwrotnej operacji: znaleźć drogę spod Paryża do Moskwy”.

 

W następstwie opublikowania tego listu, w grudniu 1959 roku Olszewski został wykluczony z szeregów Stronnictwa Narodowego. Na początku 1961 roku podobny los spotkał Jędrzeja Giertycha, w pełni podzielającego koncepcje redaktora „Horyzontów”.

 

Koncentrując się na polityce zagranicznej, redakcja coraz mniej miejsca poświęcała bieżącym wydarzeniom w kraju, co – zdaniem MSW – nie dawało emigracyjnym czytelnikom pożądanego przez Warszawę obrazu stosunków panujących w kraju. W efekcie MSW zażądało od Olszewskiego zmiany kierunku politycznego pisma na zdecydowanie prokrajowy i antyemigracyjny. Gdy redaktor „Horyzontów” nie dostosował się do zaleceń, w MSW zapadła w lutym 1960 roku decyzja o przerwaniu współpracy.

 

Chroniczne problemy finansowe skłoniły Olszewskiego latem 1961 roku do zgłoszenia się do ambasady PRL w Paryżu, nalegając na wypłatę zaległej dotacji. W październiku 1962 roku w Warszawie postanowiono odnowić kontakt z „Wysokim”. W zamian za dotację finansową Olszewski zobowiązał się nie krytykować „Partii i stosunków politycznych w kraju”, nie naświetlać „stosunków między Państwem a kościołem, jako wojny ideologicznej, a jedynie pod kątem znalezienia modus vivendi na tym odcinku”. Redakcja miała także atakować „reakcyjną emigrację i jej antypolską działalność, która jest prowadzona w oparciu o obce – wrogie Polsce czynniki polityczne, ze szczególnym podkreśleniem powiązań z Niemcami” oraz propagować zbliżenie „emigracji do kraju” i zwalczać tych, „którzy się temu przeciwstawiają”.

Opublikowano: 14.06.2017 08:52.
Autor: Godziemba
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Wpadła mi do głowy taka myśl - gdyby na miejscu Hitlera był Piłsudski, marny byłby los CCCP...
  • To była norma latem 1941 roku. Pozdrawiam
  • Może jednak ta - kampania została przegrana w wyniku podstawowych błędów...

Tagi

Tematy w dziale Kultura